... ...

Polska firma Thorium Space S.A., drugi w Europie producent zaawansowanych systemów komunikacji satelitarnej, już dziś jest globalnym graczem sektora kosmicznego. 21 maja b.r., podczas rocznej prezentacji strategii i dokonań, firma ujawniła swoje plany. „Mamy produkty, mamy terminale, mamy satelitę. Idziemy agresywnie w rynek” - mówił Paweł Rymaszewski, prezes Thorium Space.

Innowacyjne rozwiązania łączności satelitarnej i strategiczne kierunki rozwoju plasują Thorium Space S.A. w pozycji lidera technologicznego na europejskim rynku kosmicznym.

„Wychodzimy z ofertą globalną przeznaczoną na rynek kosmiczny, obejmującą terminale, payloady i satelity telekomunikacyjne budowane przy współpracy z partnerami. Obecnie finalizujemy negocjacje z europejskim operatorem komercyjnym, dotyczące całego satelity geostacjonarnego w paśmie łączności Ku/Ka” - informował Paweł Rymaszewski, prezes zarządu Thorium Space S.A.

Spółka zakończyła prace nad budową terminali, rozpoczęła budowę pierwszego payloadu geostacjonarnego (ang. payload - ładunek użyteczny satelity: zespół instrumentów odpowiedzialnych za wykonanie zadania, dla którego satelita jest wysyłany na orbitę) i podtrzymuje plany związane z wejściem na giełdę. Priorytetem jest jednak finalizacja umowy na dużego satelitę geostacjonarnego.

 „Polski satelita telekomunikacyjny to projekt, na który czekaliśmy od początku istnienia naszej firmy. Jesteśmy na etapie finalizacji uzgodnień technicznych i dokumentacji z Europejską Agencją Kosmiczną. Zakładamy, że do 2028 r. satelita będzie gotowy do wyniesienia na orbitę, ale przed nami ciężka praca i bardzo intensywny czas” - podkreślił Paweł Rymaszewski.

Dodał, że spółka przeszła z etapu prac badawczo-rozwojowych na etap oferowania gotowych produktów rynkowych, a negocjacje z klientami są już na etapie końcowym.

„Firma staje się graczem globalnym, który dostarcza kompletne rozwiązania i oprogramowanie do satelity łączności. Jesteśmy drugim - po Francji - producentem takiej technologii w Europie” - zaznaczył prezes Thorium Space.

Podkreślił, że firma posiada unikalne technologie, w tym aktywne anteny radarowe i własny „krzem” - układy scalone, i wkrótce wprowadzi ich drugą generację.

„Nasze satelity posiadają funkcje anty-jammingowe (zapobiegające zakłóceniom), lokalizację interferencji oraz możliwość dowolnego kierowania sygnału i mieszania serwisów, co czyni je wyjątkowo funkcjonalnymi i atrakcyjnymi dla operatorów” - dodał Paweł Rymaszewski.

Opracowana przez inżynierów z Thorium Space technologia SDS (Software Defined Satellite) pozwala na elastyczne zastosowania i możliwość zdalnego przeprogramowania z ziemi satelity znajdującego się na orbicie geostacjonarnej (36 tys. km od Ziemi).

Spółka kieruje ofertę przede wszystkim do klientów z sektora rządowego, obronnego, bezpieczeństwa oraz infrastruktury krytycznej. Wychodzi do nich z kompleksową ofertą serwisu, na który składają się terminale oraz łączność, czyli pasma.

„Mamy projekt Szafir, który jest współfinasowany przez MON - taktyczny transponder na pasmo Ka, który jest częścią satelity, tyle że wojskowego. Projekt trwa już 1,5 roku i kolejne 1,5 mamy do ukończenia go jako demonstratora. I mam nadzieję, że go od nas zamówią” - wyjaśnił prezes Thorium Space.

Wskazał, że wszystkie oferowane produkty są wykonane w Europie, co ma ogromne znaczenie w kontekście bezpieczeństwa.

„Dajemy najważniejszą technologię, czyli łączność. Większość rzeczy robimy w Polsce - poza kilkoma komponentami, które są wykonywane w UE z partnerem szwedzkim. Cała elektronika krytyczna jest z Europy” - zaznaczył Paweł Rymaszewski.

Kluczowym partnerem biznesowym Thorium Space jest niemiecka spółka OHB Systems AG.

„Jesteśmy jednym z trzech głównych europejskich producentów w sektorze kosmicznym i poszukujemy nowych technologii. Dwa lata temu rozpoczęliśmy współpracę z Thorium Space i z niecierpliwością czekamy na rozwój technologii, nad którymi pracują” - powiedział dr Kolja auf der Heide, dyrektor ds. przyszłych programów telekomunikacyjnych i linii produktów SmallGEO w OHB Systems AG.

Wskazał, że interesująca w technologii polskiej firmy jest elastyczność, która daje możliwość dowolnego kierowania sygnału i mieszania serwisów, umożliwiając indywidualne kierowanie wiązek do użytkowników. SDS rozwiązuje także problemy zakłóceń, tak więc jeśli sygnał na drodze napotyka niepożądane przeszkody, można je zignorować i nadal utrzymywać znaczną część zasięgu.

„Technologia związana z telekomunikacją, którą zapewniamy dziś, jutro może być na innym poziomie. Możemy się do tego dostosowywać i myślę, że na rynku, który jest niepewny, zmieniający się, to jest ważne. SDS to technologia definiowana przez oprogramowanie. Może być dostosowana z ziemi i ponieważ już istnieje na ziemi, teraz powinna trafić w przestrzeń kosmiczną” - podkreślił dr Kolja auf der Heide.

Źródło informacji: PAP MediaRoom