... ...

Polskie Lobby Przemysłowego  wysłało  do premiera Donalda  Tuska stanowisko poświęcone pożądanej strukturze przemysłu w Polsce i proponowanym nowym rozwiązaniom niezbędnym dla modernizacji i zmiany tej struktury , w tym również  przemysłu obronnego.

Najbardziej charakterystyczną cechą w przemyśle w najbliższych latach będzie masowe wejście w życie technologii komputerowych i internetowych na skalę dotąd niewystępującą, przy czym znacznie wzrośnie znaczenie przemysłu półprzewodników i sztucznej inteligencji. Istota nowoczesnej polityki przemysłowej w gospodarce rynkowej polega na określeniu celu i sposobu jego osiągania, dokonaniu wyboru przemysłów, które mają w danym kraju najbardziej sprzyjające warunki rozwoju i mogą przynieść najlepsze rezultaty. Tymi zasadami należy kierować się przy formułowaniu nowej polityki przemysłowej Polski – zaleca PLP, które  podkreśla, że  przy tworzeniu nowoczesnej polityki przemysłowej, nie ma w Polsce oficjalnych danych i dostatecznej bazy informacyjnej na ten temat.

Technologie  podwójnego  zastosowania

Wśród przemysłów wysokiej techniki kluczową rolę odgrywa przemysł obronny, który w Polsce dysponuje znacznym zapleczem badawczo-rozwojowym w postaci wojskowych i cywilnych instytutów, biur konstrukcyjnych oraz wydziałów na kilku uczelniach. Jego znaczny potencjał, który jest w części jest pozostałością po wyścigu zbrojeń w okresie zimnej wojny, został znacznie uszczuplony w pierwszym okresie transformacji po 1989 roku. Obecnie - w związku z wojną na Ukrainie - potencjał tego przemysłu powinien wzrosnąć. Realizacja zaplanowanych programów modernizacji technicznej Sił Zbrojnych RP powinna bowiem przebiegać z wiodącym udziałem polskiego przemysłu obronnego i jego zaplecza badawczo-rozwojowego.

W ciągu najbliższych kilkunastu lat modernizacja ta generować może nowoczesne technologie, w tym technologie podwójnego zastosowania (”Dual Use Science & Technology”). We współczesnym przemyśle obronnym bowiem są już - a przyszłości jeszcze bardziej będą - rozwijane i wdrażane technologie uważane powszechnie za najbardziej innowacyjne, decydujące o rynkowej przewadze konkurencyjnej i napędzające całą gospodarkę. Będą to m.in. technologie teleinformatyczne, mechatroniczne, optoelektroniczne, nanotechnologia i inżynieria materiałowa, a także badawcze, treningowe i wspomagające platformy modelowania i symulacji działań bojowych w wielowymiarowej przestrzeni. Szczególny nacisk będzie położony na technologie i rozwiązania wzmacniające czynnik ludzki w sytuacjach ekstremalnych.

W większości NATO transfer technologii od zastosowań wojskowych do wykorzystania w sektorze cywilnym i vice versa jest integralnie związany z technologiami podwójnego zastosowania. Komercjalizacja takich technologii odbywa się poprzez znalezienie dla nich właściwego zastosowania cywilnego. W tej sytuacji nakłady na technologie militarne należałoby traktować, jako inwestycje, które charakteryzują się odpowiednio wysokim mnożnikiem inwestycyjnym oraz przynoszą tzw. efekty zewnętrzne w postaci rozprzestrzeniania się innowacji. Technologie podwójnego zastosowania, powodujące często przełom w  dotychczasowych technologiach, umożliwiają ponadto obniżanie kosztów wprowadzania na rynek nowych wyrobów i rozwiązań. Odpowiednio koordynowane mogą przyczynić się do rozwoju całych sektorów gospodarki przy równoczesnym dofinansowaniu prac na rzecz systemu obronnego państwa.

Konieczna polonizacja zagranicznego  uzbrojenia

Warto pamiętać, że problemy te dobrze rozumiał przed II wojną światową wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski, angażując się w budowę Centralnego Okręgu Przemysłowego, którego rdzeniem był nowoczesny przemysł zbrojeniowy. Oprócz uzbrojenia produkowanego w Polsce, konieczne będą także zakupy zagranicą tych rodzajów uzbrojenia i sprzętu wojskowego, które nie jest w stanie wyprodukować polski przemysł obronny. Uzbrojenie kupowane zagranicą powinno jednak być polonizowane, co oznacza, że po zakupieniu u zagranicznego producenta określonej liczby pierwszych egzemplarzy uzbrojenia i sprzętu wojskowego, produkcja kolejnych powinna być przeniesiona do Polski. Jeśli nie w całości, to przynajmniej niektórych jego elementów. To zaś wymaga transferu technologii od dostawcy, przede wszystkim tych, które są niezbędne do eksploatacji, napraw i modernizacji w Polsce pozyskanego za granicą uzbrojenia.

 Zwiekszenie produkcji uzbrojenia skonstruowanego w Polsce, a także zagranicznego, które będzie poddane całościowej lub częściowej polonizacji, wymagać będzie uruchomienia dodatkowych mocy produkcyjnych przemysłu obronnego. A także utrzymanie odpowiedniego potencjału przemysłu hutniczego pracującego na rzecz produkcji zbrojeniowej. Dotyczy to zwłaszcza przedsiębiorstw skupionych w Polskiej Grupie Zbrojeniowej S.A. Towarzyszyć temu powinna budowa nowych obiektów produkcyjnych i unowocześnienie oraz wzmocnienie zaplecza badawczo-rozwojowego polskiej zbrojeniówki. Stąd uzasadnione jest stwierdzenie, że modernizacja naszych Sił Zbrojnych sprzyjać będzie nowoczesnej reindustrializacji Polski.

Należy  rozwijać przemysł  lotniczy

Polska posiada największy potencjał przemysłu lotniczego w Europie Środkowo-Wschodniej, na który składają się zarówno polskie firmy, głównie remontowo-produkcyjne, skupione w Polskiej Grupie Zbrojeniowej S.A. jak i przedsiębiorstwa produkcyjne sprzedane kapitałowi zagranicznemu, które stały się filiami wielkich zachodnich koncernów.

Przemysł lotniczy odgrywa ważną rolę w polskiej gospodarce. Jest bowiem branżą opartą na najnowocześniejszych, innowacyjnych technologiach. Z tego powodu posiada silne zaplecze badawczo-rozwojowe, zarówno w postaci biur konstrukcyjnych będących częścią przedsiębiorstw produkcyjnych, jak i współpracujących z nim wydziałów lotniczych na uczelniach oraz samodzielnych instytutów. Produkty przemysłu lotniczego są wysoce przetworzone, dlatego należy on do najbardziej skooperowanych o dużej wartości dodanej. Cechuje go także posiadanie wysokokwalifikowanej kadry menadżerskiej i technicznej oraz pracowniczej. W ostatnich latach w polskim przemyśle lotniczym ma miejsce stopniowe odchodzenie od technologii poradzieckich na rzecz nowoczesnych technologii zachodnich. W Polsce działają firmy także z sektora małych i średnich przedsiębiorstw, które są poddostawcami części lotniczych i małych podzespołów dla dużych światowych koncernów lotniczych. Większość części produkowanych jest w na Podkarpaciu w Dolinie Lotniczej.

W okresie ostatnich 30 lat powstał także prywatny przemysł małych samolotów i dronów. Słabą stroną współczesnego polskiego przemysłu lotniczego jest stosunkowa niewielka liczba produktów finalnych. W Polsce Ludowej było ich znacznie więcej, część z nich to były konstrukcje polskie, a ponadto śmigłowce i samoloty produkowane w oparciu o licencje zakupione w Związku Radzieckim, w tym myśliwce odrzutowe. W okresie transformacji po 1989 roku oraz po dokonaniu prywatyzacji i sprzedaniu największych lotniczych firm produkcyjnych kapitałowi zachodniemu, poważną część aktywności takich przedsiębiorstw jak PZL „Mielec” S.A, PZL Świdnik S.A. czy PZL-Okęcie S.A. stanowi produkcja podzespołów i komponentów dla Airbusa i Boeinga. W najbliższych latach - w ramach nowej polityki przemysłowej, jeśli taka zostanie opracowana i przyjęta - zainicjować należy projekty nowych samolotów, których finalna produkcja realizowana będzie w Polsce. Byłoby to przejawem wsparcia dla przemysłu wysokiej techniki.

Koncepcja  budowy samolotu szkolno- bojowego „Grot-2”

Jednym z nich może być program zbudowania samolotu szkolno- bojowego pod nazwą „Grot 2” . Koncepcja jego budowy została już wstępnie opracowana przez Instytut Techniczny Wojsk Lotniczych wspólnie z Politechniką Warszawską. Projekt ten przewiduje współpracę z partnerami zagranicznymi. Może to być Ukraina i państwa bałtyckie nie posiadające własnych samolotów bojowych.

Inna możliwość to nawiązaniu ścisłej współpracy z Koreą Południową.  Na początku lat sześćdziesiątych ub. wieku zespół pod kierownictwem prof. Tadeusza Sołtyka zaprojektował konstrukcję samolotu szkolno-bojowego o prędkości ponaddźwiękowej pn. „Grot 1”, którego budowa została zablokowana przez Związek Radziecki.  Polski przemysł lotniczy może  uczestniczyć w produkcji  samolotu bojowego KF-21 Boramae, który jako samolot generacji 4.5 znajduje się obecnie na etapie prób w locie.  Wstępne wstępne zainteresowanie  pozyskaniem  tego samolotu wyraził MON (możliwie jak najpełniejsza produkcja samolotów dla naszych Sił Powietrznych plus duże zaangażowanie we wspólną produkcję dla odbiorców trzecich).

Produkcja finalna powinna dotyczyć także śmigłowców. W tej dziedzinie duże doświadczenie i dorobek posiada PZL Świdnik S.A., którego właścicielem jest obecnie włoska firma „Leonardo” (w PZL Świdnik od chwili ich powstania wyprodukowano tysiące śmigłowców z licencji radzieckiej i polskiej konstrukcji „Sokół”). Jest to możliwe dzięki kontraktowi zawartemu przez Ministerstwo Obrony Narodowej z Grupą „Leonardo” na pozyskanie śmigłowca nowej generacji AW149, skonstruowanego przez tę firmę., którego produkcja ma być realizowana w PZL Świdnik S.A.

Wzrastające zastosowanie  dronów

 W ostatnich latach narasta zastosowanie dronów do prowadzonej za ich pomocą obserwacji i kontroli, w analizie obrazowej, przy wykorzystaniu w inspekcjach czy akcjach ratowniczo-poszukiwawczych, a przede wszystkim w celach wojskowych. Przebieg walk na Ukrainie, podobnie jak konflikt zbrojny między Armenią a Ażerbejdzanem, potwierdził znaczenie i duże zastosowanie dronów przez walczące strony.

Dlatego program modernizacji na najbliższe lata Sił Zbrojnych RP, zarówno wojsk operacyjnych, jak i Wojsk Obrony Terytorialnej musi te tendencje w pełni uwzględnić. Polski przemysł obronny jest już zaangażowany w produkcję różnego rodzaju dronów. W 2017 roku przekazane zostały naszym Wojskom Specjalnym i Wojskom Obrony Terytorialnej drony typu Warmate, wyprodukowane przez największą prywatną polską firmę zbrojeniową  Grupę WB.  Sprawdziły się one podczas walk na Ukrainie. Ponadto w maju 2022 r. podpisany został przez MON kontrakt z firmą WB Electronics na dostawę najnowszego systemu Gladius. Dotyczy on kilkaset dronów, których część pełnić będzie funkcje obserwacyjne, a pozostałe uderzeniowe, w trybie kamikadze.  Z kolei Polska Grupa Zbrojeniowa S.A. realizuje program dotyczący budowy dronów tworzących system obserwacyjny krótkiego zasięgu Orlik.

Polski  przemysł stoczniowy w procesach  reindustrializacji

Od dziesięcioleci budownictwo okrętowe realizowane przez stocznie jest uznawane za jedną ze strategicznych dziedzin gospodarki i za jeden z najbardziej konkurencyjnych i skooperowanych działów przemysłu. Po upadku dwóch - Stoczni Szczecińskiej i Stoczni w 12 Gdyni oraz nieudanej prywatyzacji Stoczni Gdańskiej, potencjał polskiego przemysłu stoczniowego został znacznie osłabiony. A przecież jeszcze w latach osiemdziesiątych branża stoczniowa była polską specjalnością w gospodarce światowej.

Sukcesy jakie ostatnio osiągnęła prywatna stocznia Remontowa Shipbuilding S.A. ( dawna Stocznia Północna) budując serię dużych promów i serię bardzo nowoczesnych niszczycieli min klasy „Kormoran”, a także dobre funkcjonowanie stoczni remontowych świadczą o tym, że polski przemysł stoczniowy może jeszcze odegrać poważną rolę w procesach reindustrializacji, zważywszy, że przy budowie każdej większej jednostki floty handlowej lub wojennej zaangażowane są setki kooperantów. Dlatego tak ważne jest kontynuacja programu „Miecznik” - budowy trzech fregat wielozadaniowych nowej generacji oraz programu „Delfin”- budowy dwóch okrętów rozpoznania radioelektronicznego dla Marynarki Wojennej RP. W przyszłości decydujące o kondycji polskiego przemysłu stoczniowego mogą być nowe obszary budownictwa okrętowego, w tym wysoce specjalistyczne budownictwo jednostek pływających z nowymi typami napędów opartymi o alternatywne źródła energii. Kluczowe tu będzie opanowanie technologii budowy napędów okrętowych wykorzystujących wodór.

Z dotychczasowych badań wynika, że wydajność pracy w naszych przemysłach wysokiej techniki była niższa od średniej w całym przemyśle o co najmniej 20 proc., podczas gdy w krajach wysoko rozwiniętych odwrotnie – jest wyższa w tych przemysłach od średniej o 20-30  proc.  Jest to wyraźna, chociaż dość swoista, anomalia w stosunku do krajów rozwiniętych. Świadczy zaś o tym, że w tych przemysłach asortyment produkcji i jej skala oraz faza rozwoju technologicznego nie osiąga u nas jeszcze etapu, który daje największą ich efektywność i rentowność finansową. Stanowi to z drugiej strony istotną rezerwę dla dalszego wzrostu skali tej produkcji bez zwiększenia zatrudnienia. Stwarza to szanse, które powinny być maksymalnie wykorzystane.

Nie można dokonać reindustrializacji w Polsce bez odbudowy roli elektroniki profesjonalnej, a zwłaszcza na skalę przemysłową półprzewodników, a także rozwoju przemysłu biotechnologicznego, kosmicznego i ekologicznego. Kluczowe znaczenie ma także wsparcie własnych przemysłów konsumpcyjnych -  podkreśla   PLP w wystąpieniu  do  prezesa  Rady  Ministrów

          ***

W opracowaniu  tego stanowiska uczestniczyli eksperci Polskiego Lobby Przemysłowego: dr Krzysztof Pająk, dr Dariusz Prokopowicz, dr Katarzyna Rawska i prof. dr hab. Paweł Soroka, przewodniczący PLP. Wykorzystano także częściowo najnowszą pracę prof. Andrzeja Karpińskiego.  

zdjęcie: TK