... ...

Od 16 lutego płk Marek Pietrzak  przestał  być  dowódcą 18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej. 

 Nie ukrywam, że decyzję o odwołaniu z tej zaszczytnej funkcji przyjąłem z głębokim smutkiem. Byłem pierwszym żołnierzem “stołecznej osiemnastki”, a po 20 miesiącach przekazuję brygadę ze stanem osobowym przekraczającym 1100 żołnierzy. Zbudowany został solidny fundament, na którym należy stawiać kolejne cegły - poinformował w mediach społecznościowych. 

Jestem przekonany, że moja służba przyniosła korzyści i przyczyniła się do osiągnięcia sukcesów przez 18. Stołeczną Brygadę Obrony Terytorialnej. Przez ten czas współpracowałem z wieloma wspaniałymi ludźmi, z którymi utworzyłem harmonijny i zdolny zespół. Cieszyłem się wzajemnym szacunkiem i zaufaniem, które zbudowaliśmy - dodał pułkownik, wyrażając  nadzieję, że   że w przyszłości odnajdzie nowe wyzwania i możliwości rozwoju jako dowódca, które pozwolą mi kontynuować karierę wojskową z jeszcze większym zaangażowaniem.

Płk Marek Pietrzak służbę zaczynał jako artylerzysta, absolwent Wyższej Szkoły Oficerskiej w Toruniu. Potem służył m.in. w 1 Brygadzie Pancernej jako dowódca baterii artylerii samobieżnej, wyjechał też na misję do Iraku.

 W 2010 roku przeszedł do Dowództwa Operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych, gdzie  został  rzecznikiem DO RSZ, a następnie zastępcą rzecznika w Dowództwie Generalnym Rodzajów Sił Zbrojnych.  Pietrzak m.in. na poligonie w Drawsku podczas ćwiczeń „Anakonda ’16” zorganizował kilkudziesięcioosobowe międzynarodowe centrum prasowe, którym także kierował.

Był  rzecznikiem  Wojsk  Obrony Terytorialnej, a prawie dwa lata  został wyznaczony  do tworzenia  18. Stołecznej Brygady Obrony Terytorialnej.

zdjęcie: FB